Część studentów zapewne czuje już wewnętrzny niepokój związany ze zbliżającą się sesją. Szczególnie studenci pierwszego roku mogą czuć się niepewnie – przecież to ich pierwsza sesja w życiu. Dla wszystkich, którzy nie wiedzą jak sobie poradzić ze stresem towarzyszącym egzaminom i zaliczeniom jest dobra rada: trzeba skupić się na tym, co będzie po sesji.

Część studentów jest już tak rozchwiana emocjonalnie przed sesją, że nie potrafi przestać myśleć o tym, jakie pytania mogą paść na egzaminie. W myślach szukają pytań i próbują na nie odpowiedzieć. Takie paranoiczne podejście jest jednak na dłuższą metę męczące. Gdy egzamin ten faktycznie zacznie się zbliżać, student może nie mieć już siły na naukę. Trzeba więc w wolnych chwilach zaabsorbować swoją uwagę czymś zupełnie innym. Można pomyśleć o tym, jakie fajne wyjazdy studenckie czekają zaraz po sesji, ile ciekawych miejsc i ludzi będzie można poznać. Nie chodzi oczywiście o to, by całkowicie zapomnieć o tym, że zbliża się sesja. O tym nie można ( i szczerze mówiąc nie da się) zapomnieć. Trzeba jednak wyznaczyć sobie jakąś jasną granicę między tym co jest związane z uczelnią, a tym, co treścią życia prywatnego.
No related posts.